fotografa chyliła się ku końcowi, już sama sobie mowiłam dość, nigdy wiecej. bo i tak zdjecia sa beznadziejne. a tu raptem. odmiana! w ciagu 2 dni znalazłam 5 ślicznych modelek. i jest dobrze :)
ale tak naprawde tylko to jest dobrze. dobra mina do złej gry gówno dała. koniec konców przezyłam 4 dni które najchetniej wymazałabym z pamieci. i oczywiście standardowo zostałam sama. nie ma co sie starać i tak wszystko co robisz ludziom zwisa. i powiewa.
ale nic. pozostaje mi praca, nauka, praca, nauka!
czwartek, 13 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz