mineło dokladnie 100 dni 240 minut pewnie jakies 20 sekund od chwili w której stwierdziłam ze będziesz mój.
dokładnie pamietam ten moment, z reszta ostatnio o tym rozmawialiśmy. i ty i ja na poczatku watpilismy ze to cos wiecej niż seks. jednak gdy w koncu zostałam na noc, usłyszałam bicie twojego serca, spokojny oddech i poczułam ramie ktorym mnie do siebie przytulałes. a nastepnego dnia zjedlismy pyszne sniadanie w łóżku, pograliśmy w battlefielda i spedzilismy reszta dnia leniac sie.. zaczarowałes mnie jak nikt.
a teraz ze stogów przeniosłes sie do pruszcza. nie wiesz nawet jak duzy błąd popełniłeś! teraz nie dam Ci spokoju. zobaczymy kto pierwszy wymięknie.
zobaczymy ile jeszcze budek telefonicznych przez nas bedzie zaparowanych ;-)
niedziela, 7 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
jestes obrzydliwa :*
OdpowiedzUsuń