środa, 23 września 2009

23.10.2009

oficjalnie umarłam.

niefajnie jest, zwłaszcza że nie działa na mnie juz ketanol, pluje krwią i mam żyłki w buzi, które cofajac sie do tyłu wywołują u mnie odruch wymiotny. nie mam pojecia jak mam jutro pojsc na zajecia. nie wiem co zrobic zeby nie bylo widac opuchlizny :( najchetniej zawinełabym sie w koc jak dzisiaj, obejzała mase dobrych filmow i oczywiscie simpsonow, jak codzien ostatnio :D no i obiadła sie jakimis czekoladkami, budyniami i innym zarciem którego nie trzeba gryźć - teraz jak jakas staruszka jem same papki. jupijajej.

+ rozbolał mnie brzuch od tych świństw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz