"- jestes na randce czy na spacerze?
- na bardzo milym spacerze."
niestety nie zapomnie do konca nigdy o tym co sie dzialo przez ostatnie miesiace, jednak dobrze bylo zapomniec chociaz na jakis czas. dobrze bylo myslec o kims innym. bez przerwy rozmawiac, smiac sie i niesmialo przysuwac do siebie. od poczatku jestesmy spisani na straty, ale to nie szkodzi. oboje jestesmy w tej samej sytuacji, ale nie to jest wazne, nie takie tematy nas interesuja. kawa za kawa, piwo jedno drugie, godzina po godzinie. szybko wszystko minelo, ale bylo przemilo. dobra odmiana od normalnych wieczorow/nocy. dobre odwiedziny lekiem na wszystko. Mimo wiadomych sytuacji, nie udalo nam sie to co postanowilismy. niby tylko mielismy sie przytulic na pozegnanie, jednak ani nie chcialam ani nie udaloby mi sie uwolnic z uscisku. a na pocalunek, mimo wczesniejszych rozmow, czekalismy chyba od poczatku.
niedziela, 20 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz