nie bylo zle jak myslalam, moge nawet powiedziec ze bylo dobrze.
- nie poklocilam sie z d.
- tanczylismy miedzy wieszakami w szatni
- pilismy pyszna herbate grejfrutowa :love:
- podduszalam d. smierdzacymi kurtkami
- nie palilam (wow)
- zobaczylam miliard ludzi o ktorych istnieniu nie mialam pojecia
- nie zgubilismy numerkow od kurtek
- d. udalo sie przeczytac jedna strone ksiazki..
- .. mi cale ELLE (150 stron okolo)
- pogadalismy sobie, tak najs, nie jak przy reszcie
- plotlam d. warkoczyki i byl przystojną dziewczynka
- oczywiscie swiecilam biustem
- no i w mojej szkole sa twarze, paszcze i paszczury
- nie zapominajmy o najs kinderpankach :love:
a ja spiewalam sobie muse i radiohead rozpraszajac debila :*
czwartek, 4 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz