poniedziałek, 9 sierpnia 2010

mam na Ciebie zły wpływ

rozczulam Cie i nie jestes juz tym samym skurwielem co zawsze.
przepraszam ze juz nie jestes takim bad assem.

jednak jak jestesmy sami to nic zlego. sam mowisz ze moglbys mnie trzymac za reke i tulic wieki. ja moglabym bez konca lezec w twoich ramionach, to tak mi sie najlepiej spi. najlepiej oglada filmy. najlepiej słucha muzyki. najlepiej słucha twojego glosu. chociaz wyszeptane slowa do ucha tez brzmia nieziemsko.

juz nie moge sie doczekac twojego urlopu, wtedy porwiesz mnie stad i bedziemy zyli cudnie. ty bedziesz robil obiady a ja zadbam o deser, jak wczoraj ciacho i zelki. posprzatamy w mieszkaniu, zadbamy o kota, pojdziemy do spozywczego calowac sie miedzy sklepowymi regałami, na miasto albo do natalii i znow do domu. ty jak zawsze trzezwy zadbasz bym dobrze szła, nie polamała sobie nog w obcasach i niczego nie zostawila. trzezwy trzezwy jednak faza bedzie dobrze dzialala jak zawsze, znow zaczepisz jakis ludzi, ujarasz jakiegos zula. a ja sie prawie udusze ze smiechu. nawet jazda tramwajem z toba to niezly wyczyn. jak nie rapowanie, "wyzywanie sie" tekstami z filmow to zboczone teksty tak by wkurzyc jakies staruszki.

ja chce juz byc u Ciebie. jak najszybciej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz